Przejdź do treści

Ziarenko piasku od medalu AME

Data dodania

Niezastąpiona para siatkarzy plażowych Miłosz Kruk i Maciej Kaszewiak rywalizowała w Akademickich Mistrzostwach Europy w słonecznej Grenadzie. Ich wyniki przeskoczyły wstępne oczekiwania.

Image

W dniach 15-19 lipca 2025 roku w hiszpańskiej Grenadzie odbywały się Akademickie Mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej. Reprezentantami Politechniki Łódzkiej byli Miłosz Kruk (Wydział Chemiczny) i Maciej Kaszewiak (Wydział Organizacji i Zarządzania). Grający razem już trzeci rok w rozgrywkach akademickich dotychczas prezentowali się wyśmienicie. Podczas Akademickich Mistrzostw Polski w minionym sezonie zajęli wysokie 6. miejsce, jednak nie były to najlepsze rezultaty chłopaków w cyklu AMP. Sezon wcześniej udało im się zdobyć złote medale, a rok wcześniej srebrne krążki. W związku z piękną historią oczekiwania do ich startu w AME były wysokie, choć obiektywnie wszyscy realnie zakładali, że głównym celem jest dotarcie do ćwierćfinału, nieśmiało tylko wspominając o walce o medale.

Przez fazę grupową nasi przeszli jak burza - pokonali Uniwersytet Techniczny w Tallinnie (22:20, 21:14) oraz Armeński Państwowy Instytut Kultury Fizycznej i Sportu w Erywaniu (21:10, 21:6). Faza play-off rozpoczęła się niestety od przegranego seta z Uniwersytetem Technicznym w Berlinie, ale w kolejnych okazali się znacznie lepsi (17:21, 21:14, 15:12). W kolejnej rundzie czekali na nich reprezentanci Uniwersytetu w Klagenfurcie, którzy okazali się delikatnie lepsi od Polaków (18:21, 17:21). Porażka nie oznaczała odpadnięcia z Turnieju, a jedynie przeskoczenie do prawej części drabinki, w której zaczęliśmy od pewnej wygranej z Wolnym Uniwersytetem w Amsterdamie (21:15, 23:21).

Kolejne dwie wygrane z naszymi sąsiadami z Litwy i Czech przyszły równie łatwo i bez straty seta - zarówno spotkanie z reprezentantami Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie i Uniwersytetu Karola w Pradze zakończyło się takimi samymi wynikami 21:17 i 21:15. W spotkaniu półfinałowym otworzyła się szansa na zrewanżowanie Austriakom, którzy wypchnęli Łodzian na prawo. Niestety ponownie Austriacy byli poza zasięgiem (17:21, 8:21). W meczu o brązowy medal niestety lepsi okazali się zawodnicy Politechniki Czeskiej w Pradze (11:21, 15:21). 

– Patrząc na turniejową obsadę, zakładaliśmy miejsce w ćwierćfinale jako bardzo dobry wynik, ale na pewno nie spodziewaliśmy się obecności w TOP 4 – opowiadał Kruk. – Mecze grupowe mieliśmy pod kontrolą, dzięki czemu zyskaliśmy pierwszą pozycję i rozstawienie w drabince. Austriacy, z którymi przegraliśmy najpierw w drugiej rundzie, a później w półfinale, byli poza zasięgiem. Nasz najlepszy mecz w turnieju zagraliśmy w ćwierćfinale przeciwko bardzo dobrej parze z Czech, która w tym roku wystąpi na seniorskich ME i gra na światowym poziomie. Do półfinału przystępowaliśmy po dwóch rozegranych wcześniej spotkaniach. Te mecze „w nogach” wpłynęły na nas, bo w pierwszym secie podjęliśmy walkę z Austriakami, ale w drugim już zabrakło nam sił. Być może trud turnieju sprawił, że nie udało się wywalczyć brązu, ale mimo wszystko uważam, że osiągnęliśmy super wynik. Jeszcze nie grałem w takich temperaturach, jak w Granadzie, przy 40 stopniach Celsjusza. Trzeba było wyjść na boisko i grać. W takich warunkach trzeba jeszcze mocniej zwracać uwagę na dokładność i technikę – wspomniał Miłosz Kruk.

Gratulujemy naszym zawodnikom wszystkich sukcesów podczas ich pięknej kariery sportowej idącej równolegle ze studiami na Politechnice Łódzkiej!